W szkołach nauczyciele realizują lekcje za pomocą naszych scenariuszy. Poprosiliśmy ich, aby podzielili się swoją refleksją po przeprowadzonych zajęciach. Wskazówki z pewnością będą cenne dla wszystkich osób, które również chciałyby skorzystać z tych materiałów. Przeczytajcie na co zwracać uwagę, co jest najciekawsze dla uczniów, co może być trudne.

Misja: ZDROWIE – gra edukacyjna: zespół Fundacji Szkoła z Klasą

OKIEM NAUCZYCIELA

  • Gra jest dobra na zajęcia pozalekcyjne lub na jakieś koło.
  • Klasa poświęciła na grę 3 lekcje wychowawcze. Podzieliliśmy się na grupy. Na każdej kolejnej lekcji podnosiliśmy poziom trudności i atrakcyjności gry Wprowadzane zostały karty wydarzeń oraz skracanie rund. Na bieżąco omawialiśmy poruszane tematy. Fajna gra. Myślę, że będziemy ją wprowadzać w innych klasach. Jest to również bardzo atrakcyjny sposób nauki.
  • Gra wzbogacająca słownictwo, pozwalająca na ekspresję twórczą, podobała się dzieciom, chętnie jeszcze w nią zagrają.
  • Najciekawsze było to, że uczniowie mieli poczucie wpływu na zmianę stylu życia Jagody, co wpływało na ich zaangażowanie w grę.
  • Zabawa była bardzo fajna, oparta na zdrowej rywalizacji. Każdy uczeń mógł zostać Ratownikiem i odgadywać hasła zdobywając punkty dla swojej drużyny. Zmodyfikowaliśmy tę grę wprowadzając metody pokazywania hasła bez używania słów (podawaliśmy tylko osobom zgadującym, czy dane słowo jest rzeczownikiem, czy czasownikiem – wtedy było jeszcze zabawniej!). Zespoły wymieniały się Obszarami po upływie wyznaczonego czasu. Uczniowie uznali, że czas trwania jednej lekcji to za mało na przeprowadzenie takiej gry, więc poświęciliśmy na zabawę jeszcze przerwę śródlekcyjną. Zauważyłam, że gra bardzo „wciągnęła” uczniów oraz miała wpływ na dobra współpracę zespołową. Uczniowie „ pracujący w jednym Obszarze” bardzo pomagali sobie nawzajem przy odgadywaniu haseł. Na koniec sami zaproponowali, że poprowadzą takie zajęcia w innych klasach oraz dla młodszych kolegów w świetlicy szkolnej w czasie wolnym po lekcjach. Przekazałam więc materiały wychowawcom świetlicy i od tej pory 2x /tyg. wyznaczeni uczniowie bawią się z dziećmi w „zdrowe kalambury” w każdej grupie świetlicowej 🙂
  • Z przebiegu tych zajęć byłam bardzo zadowolona. Dzieciaki uwielbiają to, że mają do wypełnienia misję i chętnie angażują się w rozwiązywanie czyichś problemów. Trudnością było przypilnowanie ich żeby nie wyrywali się do odpowiedzi i wzajemnie sobie nie podpowiadali – każdy z nich chciał uczestniczyć w zajęciach jak najintensywniej. Każda drużyna chciała wygrać – zwłaszcza, że na zwycięską drużynę czekała nagroda – zdrowa przekąska!

  Moje drugie śniadanie – gra edukacyjna: Iwona Bates

OKIEM NAUCZYCIELA

  • Zaproponowałam uczniom, że dziś wspólnie przygotujemy nasze drugie śniadanie w formie graficznej, a następnego dnia każdy przyniesie skomponowany przez siebie zestaw śniadaniowy złożony z realnych produktów spożywczych. Uczniowie podzielili się na grupy i każdy zespół korzystając z dołączonych kart ułożył swój „zdrowy talerz”. W czasie pracy z kartami trudność polegała głównie na tym, że uczniowie nie potrafili odnieść wagi podanego na karcie produktu do realnego odnośnika ( np. nie wiedzieli, ze 100g kaszy gryczanej to 1 torebka, nie umieli wyobrazić sobie, jaką część kostki masła stanowi 5 g…itd. ). A kalorie oraz zawartość białka, tłuszczu, węglowodanów oraz błonnika na kartach do gry została określona dokładnie do określonej wagi produktuL. W tym układzie uczniowie układali „drugie śniadanie „ trochę na wyczucie. Potem wspólnie próbowaliśmy policzyć kalorie i dopasować ilość gramów węglowodanów, tłuszczu i białka do ucznia w wieku 10-11 lat. To zadanie było trudne, wymagało koncentracji, skupienia i matematycznych zdolności, ale wielu uczniów wykonało je poprawnie. Na koniec zajęć każdy uczeń miał własną kartę z produktami na drugie śniadanie  oraz określoną kaloryczność posiłku dobraną indywidualnie do własnych predyspozycji, aktywności fizycznej i nawyków żywieniowych. Po tej lekcji wielu uczniów zrezygnowało ze słodyczy na rzecz większej ilości warzyw i owoców i regularnie przynoszą drugie śniadania do szkoły. Po przeprowadzeniu zajęć o zdrowym odżywianiu zauważyłam, ze w czasie przerw śniadaniowych uczniowie ( zwłaszcza dziewczęta) wymieniają ze sobą informacje o kaloryczności jakiegoś produktu, który tego dnia przynieśli ze sobą do szkoły (m.in. czytają etykiety ). Cieszę się, ze dzieci chcą wiedzieć, ile dany produkt ma kalorii i chcą liczyć te kalorie dla siebie!
  • Uczniowie byli zaciekawieni analizą tabeli z normami na dzienne zapotrzebowanie energetyczne w kilokaloriach oraz tabelą z wartościami energetycznymi wybranych produktów. Dużą frajdę sprawiało im przeliczanie składu śniadania. Uczniowie nie mieli świadomości jak ważne jest to co jedzą. Z rozmów wynikało, że ich codzienne śniadania są mało urozmaicone.
  • Temat ten  okazał się bardzo ważny i potrzebny do zrealizowania w mojej klasie. Dzieci miały spore braki w wiedzy. Kaloria kojarzyła się z czymś złym i nie wiedzieli czym są węglowodany. Udało nam się usystematyzować wiedzę na temat  drugiego śniadania i jego kaloryczności. Zagraliśmy w grę i omówiliśmy wyniki rozgrywki. Jestem zadowolona z przebiegu zajęć. Zaskoczyło mnie to, że nie wszystkie dzieci jedzą śniadanie przed wyjściem do szkoły.
  • Lekcja uświadomiła uczniom to że warto jeść drugie śniadanie, zaskoczyło mnie to że, wielu uczniów wychodzi z domu bez śniadania pierwszego
  • Temat zajęć bardzo się dzieciakom podobał – uwielbiają mówić o jedzeniu i dzielić się swoimi pomysłami na drugie śniadanie. Dzieciaki z mojej klasy mają dużą wiedzę na temat tego, jak powinno wyglądać ich drugie śniadanie – choć nie zawsze takie mają. Wyzwaniem dla dzieciaków było zrozumienie definicji kaloria, węglowodany, białka, tłuszcze oraz liczenie kalorii – dla nich to była abstrakcja. Myślę, że wiek dzieci był zbyt niski do tego zadania. Dzieciaki miały również problem z dobrym policzeniem kalorii – postanowiłam pominąć ten krok i skupić się na doborze zdrowych i różnorodnych produktów śniadaniowych.
  • Uczniowie byli bardzo zaangażowani w pracę, z wielką radością układali drugie śniadanie z kart z produktami; dziewczynki nawet kolorowały niektóre produkty 😉 Była to dla nich fajna zabawa, przy której wiele się też dowiedzieli i nauczyli. Lekcja była bardzo udana, a pracą domową było przynieść koniecznie na drugi dzień zdrowe drugie śniadanie.
  • Zajęcia budziły dużo emocji, dzieci miały wiele pytań, pomimo że temat zdrowego odżywiania poruszany jest dwa razy w roku w każdej klasie. Były zdziwione ilością kalorii niektórych produktów. Długo zastanawiały się jakie produkty dobrać, żeby śniadanie było pełnowartościowe. Uważam, że gra, gdzie dzieci mogą wziąć karty z produktami do ręki i samodzielnie obliczyć kalorie, pozwoliła uświadomić niektórym dzieciom, że jedzą za mało lub za dużo. Duże trudności sprawiało im obliczanie ilości poszczególnych produktów (trochę matematyki, doskonalenie liczenia pod kreską, na +). Dzieciom bardzo podobała się gra, chciałyby zagrać w podobną z innymi posiłkami (obiad, kolacja).

 Przekąska na zdrowie: Edyta Flądro

OKIEM NAUCZYCIELA

  • Jestem bardzo zadowolona, lekcja minęła bardzo szybko. Uczniowie przynieśli bardzo dużo etykiet z różnych produktów żywnościowych i na koniec powiedzieli, z czego można zrobić najzdrowszą przekąskę świata:)  Jak podawałam linki do aplikacji to byłam bardzo miło zaskoczona, że kilkoro dzieci znało je i nawet 1 chłopiec czasem używa tego w sklepie z tatą. Nie miałam w związku z tą lekcją żadnych problemów. Trzeba zwrócić uwagę, żeby połączyć dzieci w grupy, aby chociaż 1 telefon z aplikacją był na grupę. Niektórzy rodzice nie wyrazili zgody na zgranie aplikacji na telefon dziecka.
  • Lekcja była bardzo ciekawa i pouczająca. Temat niby powszechnie znany i poruszany na lekcjach w szkole, w mediach, ale tak naprawdę uczniowie nie mają wiedzy praktycznej. Młodzież zauważyła, że w praktyce rzadko zwracają uwagę na to, co jedzą, a etykiet nie przeglądają wcale. Praca z aplikacją „Zdrowe zakupy” nie przysporzyła uczniom żadnych problemów. Po lekcji uczniowie deklarowali, że będą bardziej świadomie wybierać produkty, które kupują. Zainteresowali aplikacją rodziców. Dzięki lekcji zauważyli, że produkty, które znają z reklam mają często wyższe ceny i mniej zdrowy skład niż mniej znane marki lokalnych producentów. Zaskakujące dla mnie było zaangażowanie uczniów, którzy wyszukiwali bardzo różne produkty i chętnie dzielili się informacjami z klasą. Aby lekcja była ciekawa i urozmaicona, warto samemu zaopatrzyć się w opakowania po różnych produktach spożywczych. Pozwoli to pokazać uczniom, jak różne składy mogą mieć z pozoru podobne lub takie same produkty.
  • Atrakcyjne dla nich było ściąganie aplikacji i skanowanie produktów. Zachęciło ich to do sprawdzenia, czy dostępne w sklepiku szkolnym przekąski, batony są warte zakupu. Zaskoczeniem dla wielu uczniów było, to co kryje się w płatkach śniadaniowych i muesli, które dzieci bardzo często jedzą na śniadanie i uważają za zdrowe.
  • Lekcja przebiegła w bardzo twórczy sposób. Mimo, że dzieci znały niezdrowe dodatki do różnych przekąsek, produktów bardzo im się spodobała aplikacja telefoniczna. Wspólnie czytaliśmy etykiety. Dzieci nauczyły się zwracać większą uwagę na szczegóły zapisów oraz porównywać podobne produkty i wybierać tzw zdrowsze przekąski. Klasa zaskoczyła mnie tym, że wszyscy bardzo aktywnie i twórczo podchodzili do tematu zdrowego odżywiania. Padło wiele pomysłów, przepisów wyniesionych z domu jak zdrowo się odżywiać. Widzę, że tematyka zdrowego odżywiania jest przez uczniów znana ale również jest zapotrzebowanie na takie lekcje.
  • By udała się praca z aplikacją wspólnie z dzieciakami zainstalowaliśmy „zdrowe zakupy” na tablecie. Nie mieli pracy domowej, za to wspólnie skanowaliśmy produkty przyniesione i te które posiadali przy sobie, by zobaczyć czy ich jedzenie jest zdrowe. Wspólnie spisaliśmy składniki szkodliwe i podkreśliliśmy w jakich produktach występują (w słodyczach, produktach przetworzonych). Najciekawszą rzeczą na zajęciach było odkrycie przez dzieciaki istnienia aplikacji, która ukazuje szkodliwe substancję w skanowanych produktach. Zaskoczyła mnie chęć pracy przez dzieci, nie kłóciły się i potrafiły wspaniale współpracować by zeskanować produkty i pogrupować je na szkodliwe i nieszkodliwe.
  • Uczniowie bardzo wciągnęli się w sprawdzanie składu etykiet. Z użyciem telefonów i Internetu sprawdzali wspólnie, co znaczą nazwy poszczególnych składników przekąsek i czy jest to zdrowe czy nie. Dopytywali się i pracowali zgodnie z grupach. Bardzo udana i fajna lekcja. Przed lekcją uczniowie muszą mieć kilka dni, aby przygotować się do niej. Zaskoczeniem było ilu uczniów zanotowało sobie adresy czytamyetykiety.pl i czytajsklad.com. Mamy nadzieję, że pokażą je rodzicom. Zaskoczeniem również były reakcje wielu uczniów odnośnie informacji, co szkodliwego znajduje się w „reklamowanych jako zdrowe” produktach. Mamy nadzieję, że od tej pory będą zwracać uwagę nie tylko na smak, ale i na zawartość, tego co kupują oni i ich rodzice. W mojej klasie kilkoro uczniów przyznało, że rodzice ściągnęli sobie aplikacje „zdrowe zakupy”:)
  • Lekcja bardzo podobała się dzieciom, zaskoczyła mnie ich duża wiedza na  temat szkodliwych substancji w produktach spożywczych.

 Emocje – jak sobie z nimi radzić: Agnieszka Zasim

OKIEM NAUCZYCIELA

  • Jestem bardzo zadowolona z lekcji. Najciekawsza była dla dzieci historia o chłopcu, ponieważ wczuli się bardzo w jego uczucia i w to jak oni by się czuli na jego miejscu. Zaskoczyła mnie końcówka lekcji, gdzie każdy uczeń losował potrzeby na karteczkach i przedstawiał je klasie. Jeden uczeń powiedział, że nie ma żadnych potrzeb, a inna dziewczynka stwierdziła, że nic nie weźmie bo wszystkie potrzeby wymienione ma zapewnione w klasie. To było ciekawe spostrzeżenie dla mnie, jako wychowawcy.
  • Uczniowie zrozumieli, że wszystkie emocje są potrzebne. Lekcja pomogła im w dostrzeganiu własnych potrzeb oraz w dostrzeganiu potrzeb innych.
  • Dzieci dowiedziały się po co są emocje i dlaczego nie działać pod ich wpływem. Scenariusze bardzo mi się podobają. Najważniejsze dla mnie i dla klasy jest to, że oprócz teorii jest również dużo praktyki i przykładów. To jest to, co uczniowie akurat z mojej kasy bardzo lubią i to do nich trafia.
  • Na bazie tych zajęć, podczas godziny wychowawczej wprowadzam „rundę” – każdy mówi jakie emocje mu towarzyszą w danym dniu (bądź towarzyszyły podczas ważnych dla niego zdarzeń w danym tygodniu).
  • Uczniowie przekonali się, że ‚negatywne’ emocje nie są niczym złym i nie należy się ich wstydzić ani tłumić ich w sobie, niektórzy uczniowie po tych zajęciach mieli jeszcze dodatkowe rozmowy z wychowawcami w celu wyjaśnienia pewnych spraw, udzielenia im pomocy poprzez np. udział w zajęciach z psychologiem szkolnym. Każdy uczeń dostał jasną informację, gdzie szukać pomocy w sytuacji, kiedy nie radzi sobie ze swoimi emocjami.
  • Wrażenia po lekcji – takie lekcje są bardzo potrzebne!! Uważam, że każdy wychowawca na godzinach wychowawczych powinien przeprowadzać zajęcia na temat emocji. To dla dzieciaków bardzo trudne, ale bardzo potrzebne. Jestem zadowolona z przebiegu zajęć, dzieciaki dały radę się otworzyć i wczuć w emocje Antka.  Najciekawsze były zabawy z balonami, najwięcej emocji wywołały – i tych dobrych i tych złych. Zaskoczyło ich jak ciężko im było współpracować i jak dużo złości pojawiło się w grupie.
  • Zaskoczyły mnie bardzo szczere i dojrzałe wypowiedzi niektórych uczniów na temat emocji i radzenia sobie z nimi. Myślę, że w wyniku tej lekcji dowiedzieliśmy się wiele nie tylko o emocjach, ale także o sobie nawzajem, co wpłynie pozytywnie na integrację zespołu klasowego. Tym bardziej, że dla większości uczniów jest to pierwszy rok w tej szkole. Takie lekcje są formą oswajania własnych emocji i uczniowie je lubią, chociaż na początku może im to sprawiać trudności. W toku lekcji można było zaobserwować, jak do dyskusji zaczynają się włączać nawet ci najbardziej wycofani i nieśmiali.

 Oddech jest naszym wielkim niedocenianym zasobem: Aleksandra Duda

OKIEM NAUCZYCIELA

  • Był to bardzo ciekawy materiał, ponieważ sam się wiele nauczyłem przygotowując się do lekcji. Temat ten na początku wydawał się śmieszny dla dzieci, ale gdy poćwiczyliśmy techniki oddechowe widziałem pojawiające się zainteresowanie. Było mnóstwo pytań, prób oddechowych oraz zabawy i śmiechu. Lekcję oceniam bardzo pozytywnie.
  • Dla mnie lekcja najtrudniejsza do przeprowadzenia. Dzieciom nie bardzo temat się podobał, śmieszyła ich nauka prawidłowych oddechów.
  • Ćwiczenia oddechowe wymagają skupienia i koncentracji, czasami trudno było to osiągnąć przy tak dużej grupie uczniów, szczególnie przy „oddechu ognia” i „oddechu naprzemiennym”, w którym niektórzy uczniowie nie mogli nadążyć za tempem oddychania i skoordynować całości działań. Wszystkie ćwiczenia oddechowe wykonywaliśmy podczas lekcji w klasie, ale postanowiłam, że wykorzystam te ćwiczenia na lekcjach wf z innymi uczniami. Lekcja dotycząca oddychania była niezwykle ciekawa! Sama od kilku lat regularnie ćwiczę jogę i znam techniki oddychania, jednak wspólnie wykonane ćwiczenia oddechowe z uczniami były nowym doświadczeniem – doskonale bawiliśmy się przy „oddechu ochładzającym”, ponieważ nie każdy potrafił zrobić ”rurkę” z języka! Uczniom bardzo podobały się serie podstawowego oddechu polegające na oddychaniu prawym i lewym nozdrzem. Przyznali, że nie mieli pojęcia, że taki sposób oddychania może mieć wpływ na ich codzienne reakcje i nastroje ( przyznam, że ja też tego nie wiedziałam!). Postanowili, że będą korzystać z tych technik- „lewe nozdrze” w sytuacji stresu przed sprawdzianem, odpytywaniem, klasówką…, „prawe nozdrze” kiedy lekcja będzie nudna lub będą senni lub ospali…! Po tej lekcji wspólnie z uczniami postanowiliśmy, ze będziemy codziennie wykonywać „cykl podstawowego oddechu” i obserwować efekty naszych działań.
  • Myślę, że jest to temat dla bardziej świadomych uczniów. Dla 8 i 9 latków jest zbyt dużo tych ćwiczeń, jak na jeden raz. Uczniowie wciąż dopytywali, jak długo jeszcze. Ja sama wolę, jak na lekcji się coś dzieje i jesteśmy w ciągłym ruchu.
  • Najciekawsze dla uczniów były ciekawostki dotyczące ilości oddechów człowieka, ile powinien mieć i zdumienie kiedy dowiedzieli się, że robimy za dużo oddechów. Niesamowite było to jak dzieciaki potrafiły się skupić na swoich oddechach i zadaniach, policzyć je i zapamiętać. Przez większą część zajęć fantastycznie się skupiali na pracy. Pod koniec nie byli się już w stanie skupić więc nie zrobiłam wszystkich zadań. Pracować będziemy na zatrzymaniu się i pomyśleniu o oddechu. Czasem w ciągu dnia robimy przerwy na policzenie oddechów i sprawdzamy nasze wyniki.
  • Bardzo ciekawy temat i powiązany z prawidłowym oddechem podczas uprawianie sportu, na co jako nauczyciel wf zwracam uwagę. Uczniowie chętnie brali udział w ćwiczeniach i liczyli liczbę oddechów, a ja odmierzałem im czas stoperem. Podobały się dzieciom nazwy oddechów, np. ochładzający czy oddech ognia. Zaskoczeniem dla uczniów była informacja, że ludzie oddychają za szybko, a spowolnione oddychanie przynosi korzystne efekty dla zdrowia. Poznane na lekcji ćwiczenia oddechowe wykorzystywałem również na lekcjach wf.Scenariusz zajęć i sam temat jest obszerny, dlatego nie udało nam się zrealizować go w całości. Spora ilość ćwiczeń praktycznych sprawiła, że zajęcia były ciekawe. Udało się uświadomić uczniom jak ważny w życiu człowieka jest prawidłowy oddech.

 Zdrowie i higiena każdego ucznia: Anna Tulczyńska

OKIEM NAUCZYCIELA

  • Uczniowie chętnie i aktywnie uczestniczyli w zajęciach. Udało nam się stworzyć plakaty – Atrakcyjny chłopak, Atrakcyjna dziewczyna. Porównaliśmy obie charakterystyki  i wyszukaliśmy cechy wspólne. Wymieniliśmy argumenty za tym, że dbałość o higienę jest ważna dla zdrowia. Nie udało nam się tylko ich pogrupować  i uporządkować. Jestem zadowolona z przebiegu zajęć. (…) W trakcie zajęć zaskoczyło mnie to, że przy tworzeniu plakatu – Atrakcyjny chłopak, dziewczynki nie wymieniły cech związanych z wyglądem, bardziej skupiły się na charakterze i osobowości.
  • Rozmawianie z dzieciakami z trzeciej klasy o atrakcyjności nie było łatwe. Wszystko wydawało im się śmieszne – zwłaszcza chłopcom. Podczas zajęć nie potrafili zachować powagi i odpowiednio podejść do zajęć – mam nadzieję, iż w starszych klasach wyszło to lepiej. Zadowolona byłam z postawy dziewczyn, które rzeczowo podeszły do zadania i uczciwie zrobiły to, o co prosiłam. Najciekawsze dla nich było spojrzenie na atrakcyjność w kontekście higieny – nie przypuszczali, że tak można.
  • Temat ważny i adekwatny do wieku uczniów. Uczniowie mieli możliwość wypowiedzenia się, co im przeszkadza w wyglądzie innych (brak higieny) w sposób konstruktywny. Trzeba było ukierunkowywać pracę w grupach, aby uczniowie nie robili uwag bezpośrednio do konkretnych osób w sposób mogący urazić drugą osobę.
  • Niektórzy uczniowie niechętnie rozmawiają o problemach z higieną ( zwłaszcza, gdy ten problem ich dotyczy ) , nie należy ich ciągnąć za język, tylko podkreślać, że rozmawiamy „ogólnie”, „problemy mogą dotknąć każdego”, „ta lekcja ma na celu zwrócenie uwagi na konieczność dbania o higienę, bo SAMI przecież to podkreśliliście w swoich listach” itp. Wrażenia bardzo pozytywne. Temat na początku onieśmielił niektórych uczniów, ale praca w grupach ich bardzo wciągnęła i realizacja lekcji przebiegła bardzo sprawnie. Uczniowie chętnie brali w niej udział.
  • Sprawa dotyczyła zagadnienia, z którym borykam się już bardzo długo – higieny oraz zapachu chłopców po lekcji wf-u. Próbowałem już różnymi sposobami rozmawiać z chłopcami. Mam wrażenie, że jednak nie rozwiązały problemu do końca. Bardzo mi się podobał pomysł w scenariuszu dotyczący atrakcyjna ona atrakcyjny on. Wywoływał on ożywioną dyskusję. Zobaczymy jaki efekt przyniosą te działania.
  • Moje wrażenia są bardzo pozytywne. Uczniowie byli bardzo zaangażowani, dużo się udzielali, temat ich zaciekawił. Najciekawsze dla nich było to, co uważa płeć przeciwna o tym, kto według nich jest atrakcyjny.
  • Najbardziej zdziwiła mnie niewiedza uczniów na pewne tematy, np. tylko 1 osoba w klasie wiedziała co to jest peeling, niektórzy myśleli, że tylko kobiety mogą to robić. Na pewno trzeba zwrócić uwagę na to, że klasa jeszcze nie rozpoczęła okresu dojrzewania, dla nich to jest przyszłość i zarówno abstrakcja. Podobne tematy będę z nimi poruszać w miarę ich dorastania i zaistniałych zmian.

 

Mamy nadzieję, że te opinie i refleksje zachęcą Was do skorzystania z naszych materiałów i wspólnie z nami będziecie zmieniać sposób myślenia o zdrowiu i prowadzić działania prozdrowotne w swoich placówkach. 

Zdjęcie główne:  rawpixel on Unsplash

Projekt współfinansuje m.st. Warszawa

Projekt realizowany na terenie miasta stołecznego Warszawy dla szkół ze wszystkich poziomów edukacyjnych ze szczególnym uwzględnieniem założeń „Programu rozwoju edukacji w Warszawie 2013-2020” oraz programu „Młoda Warszawa. Miasto z klimatem dla młodych 2016-2020”.